Apokalipsa Z: Mroczne dni

Apokalipsa Z: Mroczne dni - Manel Loureiro W pierwszym tomie "Apokalipsy Z" czegoś mi brakowało, nie do końca wiedziałem czego. Dopiero teraz mnie oświeciło... Wiarygodności. Nie bez powodu seria pana Loureiro w niektórych księgarniach internetowych znajduje się w dziale 'książki dla dzieci i młodzieży' (dzieciom bym nie polecił, bywa dość ostro:). Chociaż autor stara się zachować realistyczny ton powieści to cóż, momentami zupełnie psuje ten zamysł jakimiś przekoloryzowanymi sytuacjami. Czytelnik jest zazwyczaj bardzo czujny w stosunku do fikcji stylizowanej na fakt, pisarz balansuje na cienkiej linie tworząc taką historię, chwila nieuwagi, zbyt bujna wyobraźnia i jebut, gleba. Pana Manela ratują przed upadkiem świetne momenty od których naprawdę ciężko się oderwać, jakoś równoważą te niezbyt logiczne chwile. Ogólnie czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Nie jest to jakieś arcydzieło ale ma potencjał i może się podobać.