Suttree

Suttree - Cormac McCarthy Kunszt Cormaca McCarthy'ego nie ma sobie równych. Kolejna książka którą mnie zachwycił. Powieść jest przesycona duszną, brudną atmosferą. W porównaniu z pozostałymi dziełami autora zabawnych momentów faktycznie jest sporo jednak niech nikt nie liczy, że będzie uśmiechał się długo. Przeczytałem już w swoim życiu kilka strasznych książek, przerażających czy obrzydliwych opisów, budzących lęk historii... ŻADEN znany mi pisarz, nie włada słowem w tak mistrzowski sposób jak McCarthy, ŻADEN nie wywołuje we mnie tak intensywnych emocji. Piękny język w połączeniu z mnóstwem wulgaryzmów, kontrast który przyprawia o dreszcze, język który uświadamia, jaką siłę ma słowo. 'Suttree' moim zdaniem nie jest książką łatwą. Bo i nieczęsto zdarza się, żeby 'zwyczajne' słowa uderzały w duszę tak skoncentrowanym ładunkiem emocji jak w tym przypadku. W niewielkich dawkach da się to znieść. W większych nie wiem - nie próbowałem. Niesamowita książka. Można delektować się każdym zdaniem. A w powietrzu wisi coś złego... Przeznaczenie? Śmierć? Może życie? ...Cormac McCarthy pokazuje czym jest mrok, samą jego istotę. Na szczęście jest w tym mroku mała iskierka jakiegoś dobra. Trzeba tylko uważać, żeby jej nie zgasić. W taki nastrój wpędzi was lektura 'Suttree'. :) Mimo wszystko polecam, cholernie warto.